Poniedziałek, 15 października 2018r. | Imieniny: Jadwigi, Teresy, Florentyny
Pokaż menu
Wolna powierzchnia

Akcja AB na Miejscu Straceń

Lipiec 18, 2018

Pomnik przed cmentarzem wojennym - Miejsce Straceń w Olsztynie. Fot. Marek Romański

W cyklu artykułów dotyczących historii gminy Olsztyn w setną rocznicę  odzyskania przez Polskę niepodległości proponujemy zapoznanie się z następnym tekstem Marka Romańskiego, tym razem pod tytułem Akcja AB na Miejscu Straceń. Wszystkie teksty z tego cyklu są opublikowane również dodatkowo na naszej stronie internetowej w zakładce Dokumentacja dziejów.

Olsztyńskie ruiny kazimierzowskiego zamku były także niemym świadkiem tragicznej śmierci wielu ludzi w czasie II wojny światowej. W pierwszej połowie września 1939 r. Wehrmacht i towarzyszące mu specjalne jednostki policyjne dokonały masowych zbrodni na ludności cywilnej Częstochowy i ziemi częstochowskiej. W następnym okresie akcje terrorystyczne kontynuowały oddział operacyjny policji bezpieczeństwa i służby bezpieczeństwa, czyli tzw. Einsatzkommando 5/II i stacjonujące kolejno w Częstochowie bataliony policji ochronnej (Schupo).

Jednym z zadań oddziału operacyjnego było przeszukiwanie lokali urzędowych oraz siedzib wszelkiego rodzaju instytucji i rekwirowanie znalezionych tam dokumentów. Ta pozornie niegroźna akcja miała złowieszczo zapisać się w wojennej historii Częstochowy i powiatu.

Po utworzeniu GG, co nastąpiło na przełomie października i listopada 1939 r., Częstochowa i wschodnia część powiatu, a więc i osada Olsztyn, znalazły się w Dystrykcie radomskim. Oddział operacyjny stał się miejscową ekspozyturą niemieckiej policji bezpieczeństwa i służby bezpieczeństwa, podległą komendantowi policji, z siedzibą w Radomiu. Polacy zwali ją potocznie gestapo. Kierownikiem ekspozytury został funkcjonariusz oddziału operacyjnego komisarz kryminalny SS–Hauptsturmfuhrer Adolf Feucht z Karlsbadu. Ekspozytura nosiła początkowo nazwę: Sicherheitspolizei Aussendienststelle Tschenstochau, a później pełna jej nazwa brzmiała: Der Kommandeur der Sicherheitspolizei und des SD im Distrikt Radom Aussendienststelle Tschenstochau. Gestapo przystąpiło z miejsca do organizowania i przeprowadzania akcji terroryzującej ludność.

Pierwszą była tzw. Sonderaktion – akcja specjalna. Czołowy funkcjonariusz gestapo Wilhelm Laubner, osadzony po wojnie w więzieniu w Częstochowie, zeznał: 9 listopada 1939 r. odbyły się pierwsze aresztowania. Zarządzono je na terenie całego GG na rozkaz z Berlina w związku z usiłowaniem zamachu na Hitlera w Monachium. Zostało aresztowanych wówczas około 60 osób. Chodziło o działaczy partii przedwojennych (....). Ludzie ci zostali przesłuchani pokrótce dla uzyskania życiorysów, po czym w dniu 24.XII.1939 r. zwolnieni.

Mimo to akcja specjalna w pewnej mierze spełniła oczekiwania Gestapo. Wyniki przesłuchań wzbogaciły materiał informacyjny policji bezpieczeństwa, zwiększyła się też liczba „kart osobowych”, zakładanych dla każdego więźnia i będących podstawą do działania w przyszłości. Niektórzy więźniowie znaleźli się w niedługim czasie po raz drugi w więzieniu Gestapo. Pozornie niegroźna akcja specjalna była wstępem do zbrodniczej akcji AB.

4 lutego 1940 r. funkcjonariusze gestapo ujęli dwóch ukrywających się w Częstochowie mieszkańców Lublińca. Byli to Paweł Gołaś i Wilhelm Jaksik. Paweł Gołaś figuruje w aktach gestapo jako zbiegły przywódca powstańców z Lublińca. Istotnie był on miejscowym komendantem organizacji wojskowej – Dowództwa Obrony Plebiscytu w III powstaniu śląskim i posłem na Sejm Śląski.

Gołaś i Jaksik osadzeni zostali w więzieniu gestapo w Częstochowie. Miesiąc później znalazła się tam grupa młodzieży – harcerzy z dzielnicy Raków. Podzielili los weteranów powstań śląskich. Warto wiedzieć, iż w czasie powstań, od marca do maja 1920 r., organizowano również w gminie Olsztyn, m.in. w Przymiłowicach czy samym Olsztynie wiece poparcia dla polskości Górnego Śląska. W czasie II wojny światowej, ze względów na bezpieczeństwo swoje i swojej rodziny oczywiście nikt z mieszkańców do takich faktów się nie przyznawał.

W marcu 1940 r. gestapo dokonało licznych aresztowań na terenie dystryktu radomskiego podobnie jak w całym generalnym gubernatorstwie w akcji, oznaczonej kryptonimem „Wielka Akcja” (Grossaktion). Jej celem miało być, według słów dowódcy policji bezpieczeństwa w generalnym gubernatorstwie, Bruno Streckenbacha, wtargnięcie w polski ruch oporu, jako pierwsze stadium w dążeniu do stanowczego pokonania polskiego ruchu oporu politycznego i unieszkodliwienie bandytyzmu w Guberni Generalnej.

W Częstochowie Grossaktion rozpoczęła się w nocy z 29 na 30 marca 1940 r. Aresztowano kilkadziesiąt osób. Najliczniejszą grupę stanowili uczniowie Szkoły Handlowej, maturzyści i studenci. W więzieniu obok uczniów znaleźli się dyrektor Szkoły Handlowej i dwaj nauczyciele. W kwietniu i maju 1940 r. osadzono w więzieniu kilku członków organizacji podziemnych. W pobliskim Radomsku aresztowano 11 osób, przedstawicieli miej-scowego społeczeństwa. 25 maja przewieziono ich do więzienia w Częstochowie.

Zbliżał się nieuchronnie termin akcji AB. To nadzwyczajna akcja pacyfikacyjna – Ausserordentliche Befriedungs Aktion. Inicjatorem jej był generalny gubernator Hans Frank. Jej celem miała być biologiczna zagłada polskiej inteligencji, wymordowanie przedwojennych działaczy politycznych i społecznych oraz osób podejrzanych o udział w ruchu oporu, w tworzących się organizacjach podziemnych.

Gestapo działało w ścisłym porozumieniu z sowieckim NKWD. Trzeba tę okoliczność szczególnie podkreślić. Był to bowiem niemiecko–sowiecki spisek przeciwko narodowi polskiemu. Mniej więcej w tym samym czasie, kiedy Sowieci zamierzali wymordować tysiące polskich jeńców wojennych znajdujących się w obozach w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie, w okupowanej przez Niemców Polsce przeprowadzona została akcja AB. Sowieci swój plan wykonali. Symbolem tej zbrodni stał się Katyń.

Akcja AB pochłonęła tysiące ofiar. Hans Frank nie ukrywał jej zbrodniczego charakteru: Przyznaję otwarcie – oświadczył – że kilka tysięcy Polaków i to przede wszystkim z warstwy przywódców duchowych Polski przypłaci to życiem.

W Częstochowie akcja AB rozpoczęła się w nocy z 3 na 4 czerwca 1940 r. Kilkanaście komand, złożonych z funkcjonariuszy gestapo i członków innych formacji policyjnych, wyruszyło do ataku. Każde komando otrzymało imienny wykaz osób wyznaczonych do zatrzymania. Zdołano ująć około 50 osób. Byli to w większości przedwojenni działacze i członkowie stronnictw politycznych, organizacji społecznych i związków zawodowych.

9 czerwca wszyscy zatrzymani stanęli przed tzw. sądem doraźnym gestapo w siedzibie ekspozytury przy ul. Kilińskiego 10. Przewodniczył w tym „sądzie” komendant Sipo i SD w dystrykcie radomskim SS–Sturmbannfürhrer Fritz Liphardt zaś asesorami byli dwaj członkowie jego komendy. W istocie był to jedynie przegląd więźniów z góry skazanych na śmierć. Nie ogłoszono im „wyroków” – mieli dowiedzieć się o decyzji tuż przed egzekucją.

Pierwszą egzekucję wyznaczono na 28 czerwca. W przeddzień naczelnik więzienia Walther Lenzen otrzymał od 7. batalionu policyjnego Schupo pismo: 15 wymienionych osób zostało skazanych na śmierć przez Sąd Doraźny SD. Zezwolenie na egzekucję udzielono stosownie do zarządzenia Komendanta Policji Bezpieczeństwa i Służby Bezpieczeństwa w Dystrykcie Radom i będzie ona wykonana przez Komando w dniu 28 czerwca 1940 r. w godzinach wieczornych. Podpisał w zastępstwie Scheider Oberleunnant der Schutzpol.
28 czerwca wieczorem wywołano z cel 15 osób. Byli to więźniowie z Radomska, aresztowani w „Wielkiej Akcji”: Tadeusz Gomuliński, Franciszek Gilewski, Franciszek Grabianowski, Józef Kępa, Jan Latacz, Marian Rybicki, Stefan Szczygłowski, Bolesław Szymański, Tadeusz Więcławski, Stanisław Zbiec i Michał Dzierzgwa, a także Paweł Gołaś i Wilhelm Jaksik z Lublińca, Stefan Wojcierzyński z Częstochowy i Franciszek Zbrójkiewicz z Przyrowa.

Sprowadzono ich do hallu na parterze więziennego budynku, gdzie dokonano przeglądu, po czym kolejno wyprowadzano na wewnętrzne podwórze. Tam ogłaszano im quasi wyrok – oznajmiono po prostu, że wszyscy zostaną rozstrzelani jako element, zagrażający bezpieczeństwu państwa niemieckiego. Pod bramę więzienia podjechał ciężarowy zakryty samochód. Podstawiono stołek i do wnętrza wepchnięto więźniów. Przed tym wykręcano im ręce do tyłu i krępowano sznurami. Siedząc na ławkach, ustawionych w dwu rzędach, zwróceni do siebie twarzami, więźniowie wyruszyli na miejsce egzekucji. Eskortę tworzyli funkcjonariusze gestapo i komando egzekucyjne 7. batalionu Schupo z hauptmannem Borksenem na czele – wszyscy w pełnym uzbrojeniu.

Miejsce na wykonywanie egzekucji Niemcy już uprzednio wybrali. Miały odbywać się w odległości około 12 km od Częstochowy, na pustkowiu w Olsztynie, zwanym przez miejscową ludność „Szubienicą”. Miejsce to nazywano tak, gdyż w czasie rozbiorów, za rządów carskich, miała tam stać szubienica, na której tracono skazańców. Jest to terenowe zagłębienie, bruzda, biegnąca z południowego zachodu na północny wschód, długości około pół kilometra, obok cmentarza parafialnego, za pierwszym wzgórzem, na granicy lasu.

Jest to teren piaszczysty i wydmowy, słabo porośnięty sosnami i jałowcem. Samochód ze skazańcami, nie dojeżdżając do rynku w Olsztynie, skręcił w prawo, minął kościół i zatrzymał się za cmentarzem. Tam skazańcom zawiązano oczy i piątkami prowadzono przez leśną przesiekę na miejsce stracenia. Komando egzekucyjne, pewne bezkarności, dokonywało zdjęć poszczególnych etapów egzekucji. Zdjęcia przekazano do wywołania polskiemu fotografowi. Ten zdołał zabezpieczyć odbitki i przekazać je we właściwe ręce.

Jeden ze skazańców Michał Dzierzgwa, mistrz rzeźnicki z Radomska, zdołał uratować się ucieczką tuż przed egzekucją. Gestapo zataiło ten fakt. Uznany został za zmarłego.

Po wojnie złożył relację:

Po drodze, w samochodzie, starałem się rozluźnić sobie postronek, krępu¬jący mi ręce i przesunąć go do przegubu rąk. Udało się!
Kiedy dojechaliśmy do miejsca stracenia, związano nam oczy w momencie, kiedy jeszcze siedzie¬liśmy w samochodzie. Starałem się wtedy odsunąć nieco opaskę z prawego oka i dokonałem tego, otarłszy się o ramię sąsiada. Przez maleńką niedostrzegalną szparę mogłem teraz coś niecoś ujrzeć. Zobaczyłem jedynie, że więźniów odprowadzano gdzieś dalej w grupkach po pięć osób. Po kilku minutach usłyszałem strzały.
Ja byłem w trzeciej piątce. Pilnowało mnie dwóch SS–manów. Postronek, krępujący mi ręce, rozluźniłem już w samochodzie. Teraz błyskawicznie zerwałem go, ściągając razem z nim skórę z rąk. Zrzuciłem opaskę z oczu i jednocześnie uderzyłem jednego z ss–manów. Niemiec upadł, a ja, wykorzystując moment zaskoczenia, przeskoczyłem leżącego, w szybkich skokach dopadłem rowu leśnego i dostałem się do lasu. Strzelano za mną.
Wkoło świstały kule. Przebiegłem las i wszedłem w żyta. Tam zastała mnie noc. Błąkałem się dalej po lesie, aż wreszcie przed świtem dotarłem do małej chałupki pod lasem, gdzie udzielono mi pomocy
– pisał.

W tej chałupce mieszkał samotnie Mikołaj Wilczyński. Opatrzył i nakarmił uciekiniera, dał mu koszyk, by udawał zbieracza grzybów i wyprawił do lasu.

29 czerwca odbyła się w tym samym miejscu druga egzekucja. Rozstrzelani zostali: Mieczysław Habrowski – autor pisanego w celi dramatycznego pamiętnika–testamentu a także harcerze: Mieczysław i Wiesław Herbstrajtowie, Jan Jonda, Longin Langner, Bohdan i Zbigniew Królikowscy i Florian Bobowski. Razem z nimi zostali straceni: Wincenty Guźla i jego syn Tadeusz – skazani za słuchanie zakazanego radia, Jan Lange – wysiedlony z Poznania dyrektor teatru, Stefan Wojteczek – przodownik straży więziennej, Kazimierz Jaszczuk – działacz organizacji podziemnej, Leonard Lamecki – listonosz, i rzemieślnik Stanisław Antoniak.

Habrowski, autor pamiętnika pisanego w celi śmierci, napisał: Niech nikt po mnie nie rozpacza – bo uważam, że ginę, choć nie w polu, w bitwie, to jednak jak żołnierz – Polak, za Polskę i z Jej imieniem na ustach, a to jest przecież zaszczyt nie lada.

Egzekucyjne salwy w Olsztynie rozległy się po raz trzeci 1 lipca. W tym dniu padli od kul egzekucyjnego komanda: Piotr Kozerski – mgr farmacji, prezes Stronnictwa Narodowego w Częstochowie, jego syn Jan Leszek – mgr praw, adwokat Stanisław Gawroński – radca Kurii Biskupiej, inż. Stanisław Mianowski, studenci Marian Flak i Władysław Kowal. Jedną trzecią grupy skazańców tworzyli byli funkcjonariusze policji państwowej: Józef Kwiatkowski, Zygmunt Kochanowski, Zygmunt Ehrlich, Jan Ślęzak i Stanisław Otocki. Pietnastkę dopełnili: Franciszek Jonda – majster walcowni Huty Raków, którego syn Janek zginął w poprzednim dniu, urzędnik Marian Angiel, murarz Marian Kramer i malarz Zdzisław Czerwiński.

Następna egzekucja miała odbyć się w Olsztynie 2 lipca. Z nieznanych bliżej powodów Niemcy przesunęli termin egzekucji na dzień 3 lipca i wybrali inne miejsce stracenia. Prawdopodobnie obawiali się wystąpienia ze strony polskiej ludności. Fakt dokonywania egzekucji nie mógł bowiem ujść uwadze przede wszystkim mieszkańcom Olsztyna. Odgłosy strzałów dochodziły do osady. Konwój, towarzyszący skazańcom, nie budził również wątpliwości, co do celów tych policyjnych ekspedycji.

Wiadomości o egzekucjach w Olsztynie dotarły do Częstochowy i Radomska różnymi drogami. W momencie wywożenia pierwszego transportu skazańców wieczorem 28 czerwca, pod więzieniem znajdowała się Jadwiga Flakowa, żona więźnia z akcji AB. Pojechała za transportem na rowerze i słyszała po drodze odgłosy strzałów. Następnego dnia dotarła na Miejsce straceń. W chustce zdjętej z głowy przywiozła męczeńskie relikwie: odpryski kości z czaszek i strzępy opasek, którymi zawiązano skazańcom oczy.

Mąż Jadwigi, Marian Flak, młody działacz Stronnictwa Narodowego (SN), zginął w egzekucji 1 lipca. Jego żona, członkini Narodowej Organizacji Wojskowej (NOW), aresztowana w lutym 1941 r., deportowana do obozu koncentracyjnego w Ravensbrück, została tam rozstrzelana 13 czerwca 1942 r.

Tragiczne wieści o egzekucjach dotarły również na Jasną Górę. Niezapomniany ojciec Polikarp (właściwie Stefan Sawicki) – doktor prawa kanonicznego, zakonnik rycerskiego serca, późniejszy kapelan AK, notował w wojennym dzienniku:

3O VI
Rozpoczęto egzekucje więzionych. O Jezu miłosierdzia.
3 VII
Powódź plotek. A jednak.... rozstrzeliwują masowo. Łudzimy się.
9 VII
Złudzenia się rozwiały. Ponad pięćdziesięciu leży w olsztyńskich piaskach.
O Chryste, dokądże?

W 1943 i 1944 r. zgładzono na olsztyńskim miejscu straceń również wziętych do niewoli partyzantów z Gwardii Ludowej oraz z 3. Brygady Armii Ludowej im. gen. Józefa Bema. Przykładem może być żołnierz częstochowskiej grupy GL Wacław Tyżlik ps. „Jastrząb” rozstrzelany przez gestapo 23 listopada 1943 r. Zginął tam także socjalista Zdzisław Biernacki (ur. 15 września 1920, rozstrzelany w Olsztynie przed 26 września 1940 r.).

W 1946 r. dokonano ekshumacji zwłok ofiar Akcji AB. Przewieziono je uroczyście do Częstochowy i z honorami wojskowymi pochowano na Cmentarzu Kule.

Po wojnie zorganizował się Komitet Opieki nad Grobami Bohaterów. Jego prezesem został Józef Tadeusz Żeglicki. Polski Czerwony Krzyż reprezentowała Halina Harasimowicz, a Zarząd Miejski inż. Władysław Petrych. Jego zadaniem było dokładne zbadanie Miejsca straceń i ustalenie ilości ofiar niemieckiej zbrodni.

W wyniku prac badawczych i ekshumacyjnych ustalono, że na olsztyńskim „pustkowiu” zwanym Szubienicą, Niemcy pogrzebali łącznie 1968 ciał. Oto fragment sprawozdania prezesa Komitetu, Józefa Tadeusza Żeglickiego: Ogółem stwierdzono, że w miejscu, gdzie obecnie znajduje się cmentarz pamiątkowy i w jego pobliżu, zamordowanych zostało około 2 tysięcy ludzi. Ilość ustalono na podstawie wykopanych czaszek. Niektóre czaszki były w stanie cząstkowym, stąd też liczbę zamordowanych podano w przybliżeniu. Na czaszkach w wielu przypadkach stwierdzono otwory wlotowe i wylotowe od postrzałów z broni palnej.

Relację Józefa Żeglickiego potwierdzała Halina Harasimowicz: W wyniku prac Komitetu ustalono, że w kilkunastu zbiorowych mogiłach znajdowało się około 2000 zwłok ludzkich. Nie można było ustalić dokładnie ilości zwłok, albowiem niektóre czaszki były w rozkładzie. W dobrze zachowanych czaszkach stwierdzono przestrzały. Z resztek ubrań i innych przedmiotów można było ustalić, że były to zwłoki osób spośród cywilnej ludności i radzieckich jeńców wojennych.

Prokurator Jan Pietrzykowski sporządził w latach powojennych dokładny spis osób rozstrzelanych w akcji AB w Olsztynie koło Częstochowy:

Egzekucja z 28 czerwca 1940 r.:
1. Tadeusz Gomuliński, ur. 04.11.1888 r., kupiec,
2. Franciszek Gilewski, ur. 13.11.1904 r., ślusarz,
3. Franciszek Grabianowski, ur. 02.02.1894 r., telegrafista kolejowy,
4. Józef Kępa, ur. 28.04.1912 r., ślusarz,
5. Jan Latacz, ur. 02.12.1906 r., współwłaściciel odlewni żelaza,
6. Marian Rybicki, ur. 08.11.1897 r., furman
7. Stefan Szczygłowski, ur. 14.01.1914 r., ślusarz,
8. Bolesław Szymański, ur. 09.01.1899 r,, majster fabryki giętych mebli,
9. Tadeusz Więcławski, ur. lipiec 1909 r., technik,
10. Stanisław Zbiec, ur. 11.11.1895 r., aptekarz,
11. Stefan Wojcierzyński, ur. 20.08.1910 r.r elektromonter,
12. Franciszek Zbrojkiewicz, ur. 19.03.1887 r.,
13. Paweł Gołaś, ur. 06.08.1885 r., powstaniec śląski,
14. Wilhelm Jaksik, ur. 29.01.1904 r., powstaniec śląski,

Egzekucja z 29 czerwca 1940 r.:
15. Wiesław Herbstrajt, ur. 01.01.1922 r., ślusarz.,
16. Mieczysław Herbstrajt, ur. 07.08.1915 r., tokarz,
17. Florian Bobowski, ur. 22.06.1912 r., urzędnik kolejowy,
18. Jan Jonda, ur. 27.03.1923 r., przy rodzicach,
19. Bohdan Królikowski, ur. 19.03.1919 r., biuralista,
20. Zbigniew Królikowski, ur. 23.04.1922 r., przy rodzicach,
21. Longin Langner, lat 20, ślusarz,
22. Stefan Wojteczek, ur. 06.08.1895 r., przodownik straży więziennej,
23. Jan Lange, ur. 13.01.1889 r., dyrektor teatru,
24. Kazimierz Jaszczuk, ur. 04.03.1894 r., jubiler,
25. Leonard Lamecki, ur. 01.10.1894 r., listonosz,
26. Mieczysław Habrowski, ur. 04.01.1908 r., technik,
27. Wincenty Guźla, ur. 14.07.1888 r., kupiec,
28. Tadeusz Guźla, ur. 18.09.1921 r., elektromonter,
29. Stanisław Antoniak, ur. 14. 04.1909 r., szczotkarz,

Egzekucja z dnia 1 lipca 1940 r.:
30. Piotr Kozerski, ur. 20.02.1874 r., magister farmacji,
31. Jan Leszek Kozerski, ur. 26.06.1914 r. magister praw,
32. Stanisław Gawroński, ur. 27.02.1897 r., adwokat,
33. Stanisław Mianowski, ur. 21.06.1906 r., inżynier,
34. Marian Flak, ur. 25.06.1918 r., student,
35. Władysław Kowal, ur. 28.06.1919 r., student,
36. Marian Angel, ur. 25.11.1898 r., urzędnik,
37. Marian Kramer, ur. 23.10.1887 r., murarz,
38. Franciszek Jonda, ur. 07. 11. 1878 r., majster walcowni,
39. Józef Kwiatkowski, ur. 20.01. 1897 r., starszy przodownik policji państwowej,
40. Zygmunt Kochanowski, ur. 20. 04. 1894 r., starszy posterunkowy policji pań¬stwowej,
41. Zygmunt  Ehrlich,   ur.   07.03. 1911 r., starszy posterunkowy policji pań¬stwowej,
42. Jan Ślęzak, ur. 23.07.1908 r.,  starszy posterunkowy policji  państwowej,
43. Stanisław Otocki, ur. 19.11.1903 r., policjant polski,
44. Zdzisław Czerwiński, ur. 04.12.1914 r., malarz.

Wzruszający wiersz o egzekucjach w Olsztynie w ramach akcji AB, napisała po latach nauczycielka, Władysława Pałka:

Egzekucja
Rok 1940
Okupacja. Więzienie. Zapadł wyrok śmierci.
Komando egzekucyjne ma stracić piętnastu.
Termin ustalony – wieczór 28 czerwca.
Miejsce – piaszczysta dolina w Olsztynie.
„Szubienica”
Każdego skazańca chwytano za ręce,
wykręcano je do tyłu i krępowano sznurami.
Porządek musi być! Utworzyć dwuszereg!
A w duszy każdego żal, a serce łomoce w piersi,
a myśli lecą gdzieś w dal, do matek, żon i dzieci.
Pod bramą już stoi ciężarowy, zakryty samochód.
Podstawiono stołek i kolejno wepchnięto więźniów.
Zwróceni do siebie twarzami,
siedząc na ławkach ustawionych w dwu rzędach,
wyruszyli z eskortą w ostatnią drogę.
Eskorta to Gestapo i Schupo w hełmach i pełnym
uzbrojeniu.
Oto ostatni przystanek i ostatnia droga.
Zanim ich wyprowadzono z samochodu
zawiązano im oczy,
a potem w grupach po pięć osób
prowadzono ich na śmierć.
I kolejno ich rozstrzeliwano!
Pod więzieniem znalazła się żona skazańca.
Pojechała na rowerze za transportem.
Słyszała odgłosy strzałów. Dotarła na miejsce stracenia.
Niemców już nie było.
Zebrała żniwo niemieckiej zbrodni: strzępy
i odpryski kości.
Niech historia zapisze te fakty dla potomności.


Bibliografia:
- Czarnecki W., Durko J., Hałoń E., Polska Partia Socjalistyczna w latach wojny i okupacji 1939–1945: księga wspomnień,  Warszawa 1994, s. 64.
-  Hawranek F., Encyklopedia powstań śląskich, Opole1982, s.84.
- Pałka W., Egzekucja, „Grodziszcze – Olsztyński Kwartalnik Informacyjny”, IV–IX/2001, nr 2–3 (11–12), s. 19.
- Pietrzykowski J., Akcja AB w Częstochowie, Katowice 1971, s. 96–98.
-  Pietrzykowski J., Cmentarz wojenny w Olsztynie koło Częstochowy, Częstochowa 1993, s. 5–6.

Wybrane biogramy zamordowanych na Miejscu Straceń w Olsztynie:

- Herbstrajt (Herbsztrajt) Wiesław – (1922–1940), harcerz, żołnierz konspiracji. Ur. 1 I 1922 w Częstochowie, był synem Lucjana i Florentyny z Guzików. Herbstrajt mieszkał na Rakowie w Częstochowie. Uczył się w Szkole Rzemieślniczo–Przemysłowej. Był członkiem ZHP. W sierpniu 1939 r. należał do Obrony Przeciwlotniczej. Po wybuchu wojny, we wrześniu t.r. próbował zaciągnąć się do wojska. Wobec fiaska tegoż, wraz z rodziną wyruszył z Częstochowy na wschód. W końcu tego miesiąca powrócił do Częstochowy. Pracował jako ślusarz. Od października 1939 wraz z rówieśnikami inicjował patriotyczne wystąpienia. Aresztowany przez Gestapo 29 II 1940, wskutek informacji konfidenta, został rozstrzelany w zbiorowej egzekucji 29 VI 1940 w Olsztynie koło Częstochowy. W 1946 r. po ekshumacji jego zwłoki pochowano w kw. 50, rząd I na cmentarzu Kule w Częstochowie. Bratem Wiesława Herbstrajta był Mieczysław (ur. 1915), tokarz, członek ZHP, który zginął w tej samej egzekucji. Biogram pochodzi z książki: J. Sętowski, Cmentarz Kule w Częstochowie. Przewodnik biograficzny, Częstochowa 2005, s.104.

- Lange Jan – (1889–1940), aktor, dyrektor teatru. Ur. 13.01.1889. W 1908–09 L. był chórzystą w Teatrze Pol. w Poznaniu. W 1909–20 występował w tym teatrze jako aktor przez kilka lat był też sekretarzem teatru. Grał w repertuarze dramatycznym i operetkowym. W 1913 r. wraz z częścią zespołu przebywał na występach w Berlinie. Później występował w Środzie, Gostyniu i Wrześni. W 1922–24 był dyrektorem Teatru Miejskiego w Grudziądzu; organizował wyjazdy zespołu tegoż teatru na prowincję, m.in. do Łasina, Wąbrzeźna, Chojnic, Gdyni, Pucka, Wejherowa, Kościerzyny, Starogardu. W okresie późniejszym występował m.in. w Teatrze „Rewia” w Poznaniu, a także w różnych zespołach objazdowych. W końcu 1939 r. został wysiedlony przez Niemców do Częstochowy. Aresztowany w nocy z 3 na 4 kwietnia 1940, został rozstrzelany 29 kwietnia w zbiorowej egzekucji w Olsztynie k. Częstochowy. W 1946, po ekshumacji, został pochowany wraz z innymi rozstrzelanymi w kw.50, rząd V na cmentarzu Kule w Częstochowie. Biogram pochodzi z książki: J. Sętowski, Cmentarz Kule w Częstochowie. Przewodnik biograficzny, Częstochowa 2005, s. 167.

- Kozerski Piotr – (1874–1940), farmaceuta, działacz polityczny i społeczny, członek Rady Miejskiej. Ur. 20.02.1874 w Proszkowicach, pow. miechowski, był synem Mariana, farmaceuty i Marianny z Kubickich. Jego bratem był Józef, ksiądz w Lisowie koło Kielc. Kozerski ukończył gimnazjum w Miechowie, później studiował farmację na Uniwersytecie w Dorpacie. W 1899 r. uzyskał tytuł prowizora farmacji. Pracował kolejno w aptekach w Miechowie, Sosnowcu, oraz we własnych aptekach: od 1910 w miejscowości Sterdyń k. Sokołowa (Sokołów Podlaski), a w 1913–20 w Krzepicach. Od 1916 był członkiem sejmiku pow. częstochowskiego. W lipcu 1920 odkupił od Antoniego Gawędzkiego aptekę w Częstochowie przy Alei 26. Był człowiekiem wykazującym dużą aktywność społeczną. Pełnił funkcję wiceprezesa Koła Właścicieli Aptek Zagłębia Dąbrowskiego i m. Częstochowy. W 1932–35 był prezesem Rady Nadzorczej Spółdzielczego Banku Ludowego, członkiem zarządu oddziału częstochowskiego Stowarzyszenia Kupców Polskich. Dwukrotnie: w 1924 i 1928 wchodził do Rady Powiatu Kasy Chorych w Częstochowie. W 1927 r. został członkiem tymczasowego zarządu Towarzystwa Oświaty Narodowej, a w roku następnym Polskiego Bloku Katolickiego. Jako członek Stronnictwa Narodowego (SN) w 1930 kandydował do Sejmu, lecz bez powodzenia. Przed kolejnymi wyborami, we wrześniu 1935 w jego mieszkaniu policja dokonała rewizji, a starszego syna na krótko aresztowała. Od 1934 Kozerski pełnił funkcję prezesa Stronnictwa Narodowego, później przewodził też zarządowi okręgowemu tej partii. W 1939 został wybrany przewodniczącym Obywatelskiego Komitetu Wyborczego Stronnictwa Narodowego w Częstochowie; z ramienia tegoż komitetu w t.r. wszedł do Rady Miasta. Kozerski był zapalonym krajoznawcą, a także myśliwym. W grudniu 1939 wszedł w skład Komitetu Miejscowego (później Społeczny Komitet Pomocy), który pomagał ludności wysiedlonej przez Niemców z Poznańskiego, Pomorza, Gdyni, Łodzi, Śląska. Na początku 1940 podjął decyzję o przejściu Stronnictwa Narodowego do konspiracji. Aresztowany został przez Gestapo 4 VI 1940 r. wraz ze swoim synem Janem Leszkiem. Po śledztwie i sądzie doraźnym obaj zostali rozstrzelani 1 lipca tego roku w Olsztynie koło Częstochowy. W 1946 ekshumowano ich zwłoki i pochowano na cmentarzu Kule w Częstochowie w kwaterze 50, rząd III. W małżeństwie (od 1913) z Eugenią Koczanowicz, córką płk. WP, miał troje dzieci, synów: Jana Leszka (1914–1940), absolwenta prawa, aplikanta Sądu Okręgowego w Warszawie, uczestnika kampanii 1939; Tadeusza (1917–1998), farmaceutę; córkę Zofię (zm. 1997), zamężną za lekarzem Edwardem Borkowskim. Biogram pochodzi z książki: J. Sętowski, Cmentarz Kule w Częstochowie. Przewodnik biograficzny, Częstochowa 2005, ss. 150–151.

- Flak Marian – (1918–1940), student, członek Stronnictwa Narodowego, działacz niepodległościowy. Ur. 25 VI 1918. Flak w 1937 ukończył gimnazjum im. R. Traugutta w Częstochowie, później studiował. Należał do Stronnictwa Narodowego w Częstochowie. W czasie okupacji niemieckiej przypuszczalnie był członkiem konspiracji zbrojnej ruchu narodowego. Aresztowany przez Niemców w kwietniu 1940 w ramach akcji AB został osadzony w więzieniu na Zawodziu w Częstochowie. W dn. 1 VII 1940 został rozstrzelany w zbiorowej egzekucji w Olsztynie k. Częstochowy i tam pochowany. W 1946 po ekshumacji został złożony do grobu w kw. 50 na cmentarzu Kule w Częstochowie (w części, gdzie są pochowane ofiary mordu w Olsztynie). Jego żoną była Jadwiga Cianciara (1920–1942), urzędniczka, w konspiracji organizatorka sekcji kobiet Narodowej Organizacji Wojskowej (NOW). Jako pierwsza 28 VI 1940 dostarczyła członkom NOW dowody świadczące o masowych egzekucjach więźniów koło Olsztyna. Wskutek denuncjacji aresztowana 11 II 1941 razem z Wiktorią Frybenówną; była więziona na Zawodziu w Częstochowie. Skazana na karę śmierci, została wywieziona 2 VIII t.r. do obozu Ravensbrück; tam rozstrzelana 13 IV 1942. Biogram pochodzi z książki: J. Sętowski, Cmentarz Kule w Częstochowie. Przewodnik biograficzny, Częstochowa 2005, s.77.

Opracowanie: Marek Romański - nauczyciel historii Szkoły Podstawowej w Kusiętach
 




Gmina Olsztyn
Gmina Olsztyn położona jest na Jurze Krakowsko - Częstochowskiej, od południowego wschodu granicząc z Częstochową. Leży ona w granicach Parku Krajobrazowego Orlich Gniazd i jego otuliny. Na terenie gminy znajdują się rezerwaty "Zielona Góra" i "Sokole Góry". Jest jednym z najbardziej malowniczych zakątków Jury. Istniejące wartości środowiska przyrodniczego, na które składają się elementy przyrody nieożywionej oraz różnorodność życia biologicznego i rzadkich gatunków roślin.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Redakcja oraz właściciel serwisu PowiatCzestochowski.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności za wypowiedzi i komentarze publikowane przez użytkowników oraz zastrzega sobie możliwość usunięcia lub edycji komentarzy zawierających treści znieważające lub powszechnie uważane za obelżywe. W momencie dodawania komentarza zapamiętywane zostają adres email oraz adres IP komentującego użytkownika (informacje te nie będa publikowane i wyświetlane).